ACTA in the UK

The final draft of the Anti-counterfeiting Trade Agreement (ACTA) has been released to the public (unlike previous drafts, which were leaked). Previously we had looked at the possible changes that the agreement would bring to UK copyright law. I am happy to say that at least the worst case scenario did not materialise, but there is still some room for concern.

As stated previously, the most worrying change that ACTA will bring to these shores is the implementation of statutory damages. Art. 2.2 of ACTA reads:

“3. At least with respect to works, phonograms, and performances protected by copyrights or related rights, and in cases of trademark counterfeiting, each Party shall also establish or maintain a system that provides for one or more of the following:
(a) pre-established damages, or
(b) presumptions for determining the amount of damages3 sufficient to compensate the right holder for the harm caused by the infringement, or
(c) at least for copyright, additional damages.”

This is different to the current system, where damages are calculated on a case-by-case basis based on the actual damages incurred. s97(2) of the Copyright, Designs and Patents Act only asks that the courts consider all circumstances in determining damages, paying special attention to:

“(a) the flagrancy of the infringement, and
(b) any benefit accruing to the defendant by reason of the infringement, award such additional damages as the justice of the case may require.”

Funnily enough, I think that one provision in particular with regards to civil enforcement may bring about  an improvement in the UK. As it has been covered in recent weeks, currently rights-holders in England and Wales can ask a court for a Norwich Pharmacal order (NPO) against an internet service provider to discover evidence that might tie a copyright infringer to a specific IP address. There is currently no requirement that such orders should be subject to any oversight. ACTA includes a provision that may apply here in Art. 2.5.4:

“4. Each Party shall provide that its authorities have the authority to require the applicant, with respect to provisional measures, to provide any reasonably available evidence in order to satisfy themselves with a sufficient degree of certainty that the applicant’s right is being infringed or that such infringement is imminent, and to order the applicant to provide a security or equivalent assurance sufficient to protect the defendant and to prevent abuse. Such security or equivalent assurance shall not unreasonably deter recourse to such procedures.”

This would hopefully overhaul the existing IP evidence regime, and for one, I think that it would be a welcome addition to UK copyright law. Similarly, Art. 2.18.4 seems to require the implementation of NPOs in legislation, but also requires that such orders should not hinder legitimate activities, such as electronic commerce, and importantly, that such orders should not affect “fundamental principles such as freedom of expression, fair process, and privacy”.

One of the possible changes that ACTA will bring is with regards to criminal liability for copyright infringement, as it is possible that it will widen the number of activities that are criminal. Currently, only infringement conducted with commercial intent is criminalised. What ACTA will do is change this to “commercial scale” practices. In other words, there is no longer need to prove profit, but if the practice is so large that it can be considered “commercial scale”, then that could be subject to criminal enforcement. Article 2.14.1 reads:

“1. Each Party shall provide for criminal procedures and penalties to be applied at least in cases of willful trademark counterfeiting or copyright or related rights piracy on a commercial scale.
For the purposes of this section, acts carried out on a commercial scale include at least those carried out as commercial activities for direct or indirect economic or commercial advantage.”

Finally, ACTA includes several provisions related to technological protection measures in Art. 2.18.5-7. Reading these carefully, I did not find anything that changes existing anti-circumvention measures enacted in the UK to respond to the Information Society Directive, with one exception, Art. 2.18.6(b) seems to be geared towards the prohibition of mod chips and other similar devices that allow playing pirated computer games in consoles, which has been a bit of a grey area of the law. The section reads:

“In order to provide such adequate legal protection and effective legal remedies, each Party shall provide protection at least against […]:
(b) the manufacture, importation, or distribution of a device or product, including computer programs, or provision of a service that:
(i) is primarily designed or produced for the purpose of circumventing an effective technological measure; or
(ii) has only a limited commercially significant purpose other than circumventing an effective technological measure.”

In short, the final text of ACTA seems considerably less damaging than earlier drafts led us to believe. It seems like some clearer heads prevailed in removing at least some of the most draconian provisions. I am still seriously concerned about the exportation of statutory damages, but I am aware that things could have been worse.

Comments 2

  1. Regarding the point of using a technological tool that"(ii) has only a limited commercially significant purpose other than circumventing an effective technological measure.”

    Where does this leave open-source tools that are not sold commercially?

  2. Nie dla ACTA czyli historia kiedy INTERNET był dla ARPA a „ACTA” leżały w Stasi

    Ludzie (Rząd) zapomnieli historie jak kiedyś było. A było to tak ze piractwo istniało skutecznie bez internetu i całkiem świetnie sobie z tym radzono. Każdy miał bogate zbiory filmów na kasetach vhs programy na dyskietkach i płytach i nikomu nie przeszkadzało ze nie było jeszcze internetu.

    Rząd chciał po prostu zapomnieć o tej niewygodnej historii i przepchać ACTA mówiąc ze INWIGILACJA będzie temu służyła. Internet jest tylko nośnikiem ludzie zmienia szybciutko nośnik i będzie dalej piractwo.

    Kto skorzysta na tym na pewno piraci w świetle takiej sytuacji będą brali $ za MEGABAJTY tak jak to kiedyś robili bo kto będzie nadstawiał głowy za darmo. Zyskają tez producenci nośników danych. Skorzystają też programiści którzy będą brali słone opłaty za usługi małe niewyszukane oprogramowanie pisane przez jedna czy dwie osoby po godzinach pracy gdzie podatek i tak nie zostanie odprowadzony Wygląda to tak jak by Rząd popierał takie działanie na korzyść piratów.

    Na pewno nie skorzysta przemysł fonograficzny bo każdy może posłuchać radia z internetu lub sobie nagrać mp3 z takiego radia lub zapisać swój ulubiony film jako strumień danych z internetu. Świetnych darmowych aplikacji jest dużo które zapewniają wszystkie podstawowe funkcje które się w domu wykonuje i w małych firmach. Jedynie potężne narzędzia dla specjalistów gdzie wiadomo że jest wymagana licencja na takie oprogramowanie. Ludzie niechętnie będą korzystać z takich narzędzi a co za tym idzie mniej będzie wyszkolonych w posługiwaniu się nimi do firm będzie się brało rozwiązania programowe (programy) za które nie trzeba będzie płacić.

    Zadajmy sobie pytanie jako Polacy Patrioci Polscy broniący własnych interesów a nie cudzego interesu ile mamy do stracenia z prywatności i niezależności. Ile z mamy molochów produkujących oprogramowanie, muzykę, i film zysku i jakie mamy na co dzień z nich korzyści. Wymieńmy sobie po 5-ciu producentów czy ktoś to potrafi. Czy korzystamy w świetle prawa z naszych rodzimych dóbr i posiadamy legalne zasoby. Niestety oprogramowanie nie rodzime nie nadaje się do prowadzenia księgowości, kadr i innych specjalizowanych funkcji w polskich firmach i szkołach a jest tak czy inaczej wymagana licencja której się przestrzega bardzo rygorystycznie.

    ACTA bezpośrednio wiąże się z nakładaniem kar finansowych a przez co z wyprowadzaniem gotówki z Polski i na to Rząd nasz się godzi bez mrugnięcia okiem, czy on jest nasz i stoi po naszej stronie.

    Co będzie jak wejdzie ACTA czy tylko posłuży ono do sprawdzania i inwigilacji w celach ochrony praw autorskich na terenie Polski. Polacy zapomnieli o sytuacji central telefonicznych jakie sprzedali nam nasi koledzy z USA w czasach zimnej wojny. Takie centrale można było skutecznie unieruchomić sygnałem tonowym i były już uszkodzone. O tym też nie pamiętamy. Zmierzam do tego iż sama ACTA nie będzie funkcjonowała bez sprzętu elektronicznego i zaplecza a inwigilacja będzie prawdopodobnie służyła dalej zimnej wojnie ale w strefie ekonomicznej i szpiegowaniu nie tylko legalności ale także zasobów które są naszą własnością prywatną. Ludzie nie zdają sobie sprawy ile to wartościowych ekonomicznie wiadomości przepływa przez internet i to stanie się publiczne dla osób nie powołanych lub Rządów. Wyrażenie zgody na takie ukryte manipulacje równa się z wielką biedą i uciskiem społeczeństwa co jak nie zareagujemy nas dotknie.

    ACTA będzie ewoluowało jak ARPA z prostej sieci kilku komputerów co za tym idzie to to że będzie wymagany dla tej usługi w internecie specjalizowany sprzęt i nie będzie specyfikacji publicznej. Co to oznacza to już chyba każdy może się domyślać. Garstka osób będzie go wykorzystywała do swoich celów jakich no cóż jak „Kowalski” ma krowę to ja doi a jak jest mało moralny ….. Tu nie ma co się dziwić w co ewoluuje ACTA. Oczywistą sytuacja na dziś jest to że USA ma problemy ekonomiczne i szuka rozwiązania swojego problemu najskuteczniej jak się da a ACTA może spokojnie służyć im do osiągnięcia tego. Szpiegostwo technologii i ekonomi dalej trwa.

    Teraz spokojnie zadajmy sobie pytanie jak chcemy żyć z ACTA i ile zyskamy czy bez.

Leave a Reply